środa, 24 kwietnia 2013

DZIEŃ DRUGI

*PERSPEKTYWA MARTYNKI*


Więc tak. :
Była 4:40 w nocy, a było już jasno, więc zaczęłam budzić  Natalkę ,a ona krzyczała tylko " Nara ci.!" i " won". : c

Tak więc powiedziałam jej, że jeśli jeszcze raz krzyknie to wypierdolę ją na kopach z domu c: Jestem taka miła. : > 

Kiedy już Natalcia znowu zasnęła wzięłam jej telefon i zaczęłam szperać. Przeczytałam wszystkie sms-y, obejrzałam filmy, zdjęcia i odsłuchałam muzyki. Zrobiło się naprawdę jasno, a ta pizda dalej spała :c

PRZEZ NIĄ JA TEŻ ZASNĘŁAM. 


Otwieram oczy a tam Natalka się  na mnie lampi. Boooosz ale się tego pokemona przestraszyłam, i znowu zamknęłam oczy.   Ona zaczęła mnie budzić. : < To ja mówiłam że jest jeszcze środek nocy przecież chociaż była 11. ^,^

Na śniadanie były płatki i siedziałyśmy przed kompem. Ona se poszła i za godzinę wróciła po mnie.



NIE CHCE MI SIĘ JUSZ PISAĆ : < NIECH TEN POKEMON WAM RESZTĘ OPOWIE : **** 


* perspektywa zajebistej Natalki * 

 ja dzisiaj tak na różowo H3H3
ej ja nie będę pisała co się tam mi wydarzyło i wgl, bo nie wiem po co to. 
MYŚLĘ, ŻE POWINNYŚMY PORUSZAĆ JAKIEŚ CIEKAWE TEMATY, A NIE PISAĆ O JAKIMŚ TAM CZYMŚ.   

Więc co może być naszym tematem ? 
ja osobiście myślę, że najlepiej zacząć od...  dzieciństwa w tych czasach. czy jest lepiej czy nie? hm. 




ask Natalki 

ask Martyny 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz